Marcin Koszałka autorem zdjęć polsko-rumuńskiej koprodukcji „Pies”

Ruszyły zdjęcia do polsko-rumuńskiej koprodukcji „Pies” („Caine”) w reżyserii Florina Serbana. Za realizowane w Rumunii zdjęcia odpowiada Marcin Koszałka – dwukrotny laureat nagrody za zdjęcia na FPFF w Gdyni oraz Brązowej Żaby na Camerimage, trzykrotnie nominowany do Orłów. 

Florin Serban to laureat m.in. Grand Prix Berlinale za film „Kiedy chcę gwizdać, gwiżdżę” oraz Nagrody FIPRESCI na MFF w Karlowych Warach za film “Box” ). Bohaterami obraz „Pies” są ludzie potrzebujący miłości, którzy przestali szukać sensu w związkach z innymi ludźmi. Niezwykle samotny mężczyzna zakochuje się w kobiecie. Ona wywraca jego świat do góry nogami i sprawia – przemocą, rozpaczą i gniewem – że mężczyzna zaczyna doceniać fakt, że żyje.

– Od dawna chciałem zrobić film o miłości i samotności. O tym, jak kochają ludzie samotni. Desperacja, z jaką samotnicy doświadczają namiętności, gniew, który wnoszą w miłość. W samotnych niekochanych ludziach namiętność czeka, kipi. I kiedy tacy ludzie odnajdują przedmiot swojej namiętności, ich miłość jest gwałtowna, niespokojna. A ponieważ brakuje im „zwyczaju“ kochania, bo nie znają rytuałów i faz związanych z miłością, potykają się, popełniają błędy, są przerażeni. Są jak albatros w wierszu Baudelaire’a, albatros uwięziony na plaży. Jego wielkie skrzydła wbijają się w mokry piasek, który się na nich gromadzi. Ogromne skrzydła ptaka czynią go więźniem piasku – mówi reżyser.

W rolach głównych w „Psie” zobaczymy, znanych z filmu „Za wzgórzami” Cristiana Mungiu, Valeriu Andriutę oraz Cosminę Stratan, nagrodzoną za tę rolę Złotą Palmą w Cannes. Polskim producentem jest Izabela Igel, a koproducentami filmu – Non Stop Film Service i Film District.

Obraz zapowiadany jest jako pierwsza część bałkańskiej trylogii Florina Serbana.

Dodaj komentarz