Agnieszka Holland przeniesie na ekran powieść „Czasem warto zabić”

Agnieszka Holland stanie za kamerą filmowej wersji literackiego thrillera „Czasem warto zabić” Petera Swansona.

„Czasem warto zabić” to historia przypadkowego spotkania dwójki podróżnych w poczekalni lotniska Heathrow. Lily Kintner sączy martini czytając Patricię Highsmith. Czekając na spóźniony samolot do Bostonu wdaje się w rozmowę z Tedem Seversonem. Kolejne drinki sprzyjają wylewności, podobnie jak przekonanie o jednorazowym charakterze spotkania – w pewnym momencie mężczyzna wyznaje nieznajomej, że przyłapał żonę na zdradzie i marzy o tym, by ją zabić. „No to zabij”. To proste zalecenie uruchamia serię nieprzewidywalnych wydarzeń, gdy Lily zgadza się pomóc Tedowi, nie uchylając rąbka własnych tajemnic, dzięki którym wiadomo, że świetnie się nadaje to tej akurat pomocy. Dlaczego?

„Czasem warto zabić” to druga powieść w dorobku Petera Swansona. Jego literacki debiut „Dziewczyna z zegarem zamiast serca” ukazał się w Polsce w czerwcu 2015 roku nakładem wydawnictwa Albatros. Obecnie Swanson przygotowuje cykl sonetów o pięćdziesięciu trzech filmach Alfreda Hitchcocka. Krytycy porównują jego twórczość z Gillian Flynn dostrzegając podobieństwa pomiędzy „Czasem warto zabić” a napisaną przez nią „Zaginioną dziewczyną”.

– Naprawdę zaintrygowała mnie ta historia. Jest pełna paradoksów, a ja uwielbiam paradoksy. Główna bohaterka jest twardy jak stal i jednocześnie krucha jak szkło. Czy jest ofiarą? Psychopatką? Mścicielem? Cóż za wspaniała rola dla utalentowanej aktorki! To psychologiczny thriller, który czasem skręca się w kierunku czarnej komedii, łącząc humor z makabreską, mrożące krew w żyłach emocje z detektywistyczną zagadką. Bardzo przyjemnie będzie to kręcić, ale jeszcze bardziej przyjemnie oglądać – cytuje reżyserkę portal Deadline.com

Scenariusz „The Kind Worth Killing” wyszedł spod pióra Christophera Kyle’a, współtwórcy „K:19” Kathryn Bigelow, „Aleksandra” Olivera Stone’a i „Sereny” Sussane Bier. Za produkcję będą odpowiedzialni Chockstone Pictures i Nick Wechsler Productions.

Fot. Robert Pałka

Dodaj komentarz