Mikołaj Trzaska nagrywa muzykę do „Wołynia”

Jeden z najbardziej znanych polskich twórców muzyki improwizowanej saksofonista Mikołaj Trzaska pracuje nad ścieżką dźwiękową do filmu „Wołyń” Wojtka Smarzowskiego.

„Wołyń” to już kolejna współpraca obu twórców. Trwa ona niemal od początku filmowej kariery Smarzowskiego. Trzaska jest autorem muzyki do wszystkich kinowych filmów reżysera, z wyjątkiem „Wesela”. Jego kompozycje można usłyszeć także w zrealizowanych przez autora „Drogówki” spektaklach Teatru Telewizji „Kuracja” i „Cztery kawałki tortu”. W 2014 roku za kompozycje do „Pod Mocnym Aniołem” Trzaska uhonorowany został Nagrodą za Najlepszą Muzykę na Festiwalu Filmowym w Gdyni. Teraz pracuje nad muzyczną ilustracją „Wołynia”.

– Zawsze przed rozpoczęciem nagrań szukam języka i instrumentów, które będą potrzebne w inscenizacji. Chodzi o to, by ten język był współmierny do tego, co na ekranie. Będzie pasował do koloru, czasu, bohaterki. Język „Wołynia” jest podobny do „Róży”, a nie chciałbym się powtórzyć. Chcę przeskoczyć tę sytuację, tak, by praca z „Wołyniem” była dla mnie odkryciem i wyzwaniem – mówi Trzaska.

Na początku grudnia w Custom34 Studio w Gdańsku-Osowej Trzaska wraz z kontrabasistą Jackiem Mazurkiewiczem realizował dźwiękowe ślady, które odpowiadać mają stanom emocjonalnym bohaterów filmu. Wcześniej, przy współpracy z badaczką muzyki wiejskiej Maniuchą Bikont, w Krasnobrodzie zajmował się rekonstrukcją pieśni wołyńskich śpiewanych przez Polaków i Ukraińców, które także będzie można usłyszeć w filmie.

Teraz to wszystko zamierza połączyć z nagraniami, do których zaprosił członków Orkiestry Klezmerskiej Teatru Sejneńskiego. – To muzycy, którzy perfekcyjnie znają się na emocji – mówi.

Ostatni z etapów, to zaplanowana na początek przyszłego roku, postprodukcja, w trakcie której wraz z reżyserem oraz montażystą filmu Pawłem Laskowskim i odpowiedzialnym za dźwięk Jackiem Hamelą, Trzaska pracował będzie nad „włożeniem” nagrań do filmu.

– Czasem wychodzi nam coś, z czego jesteśmy strasznie zadowoleni, ale okazuje się, że to kompletnie na pasuje do filmu. W tworzeniu muzyki filmowej trzeba się nauczyć rezygnacji – mówi z pokorą.

Premierę „Wołynia” zaplanowano na jesień 2016.

Dodaj komentarz